Site production by
//webstudio4u.com//
©2002-2003



..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..
Marzec 2003

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

Grodziska flaga - symbolem lokalnej tożsamości.

Długo trwały dyskusje na temat wizerunku i kolorystyki flagi naszego miasta i gminy. Radni reprezentujący Towarzystwo Miłośników Ziemi Grodziskiej oraz pion urzędu Miasta odpowiedzialny za sprawy promocji wspólnie wypracowali projekt, który uzyskał aprobatę Rady Miasta.
Proponowana flaga miasta Grodziska to trzy pionowe pasy: błękit - biel - błękit. W białym polu położonym centralnie umieszczony jest również herb Grodziska. W polu błękitnym król w czerwonym płaszczu, na złotym tronie, z koroną, jabłkiem i berłem.
Barwy grodziskiej flagi wedle koncepcji pomysłodawców miały łączyć w sobie walory estetyczne wraz z pewnym ujęciem tradycji i charakteru historycznego miasta. Na fladze są, więc dwa pola koloru błękitnego, które wedle założonej koncepcji mają symbolizować najważniejsze bogactwo ziemi grodziskiej - wodę. To dzieki znakomitemu smakowi oraz niezwyczajnym parametrom mineralnym od ponad czterech stuleci mówiło się o Grodzisku jako mieście piwem i wodą słynącym. Biała barwa to symbol królewski, kolor królewskiego płaszcza(zwykle skrytego w grodziskim herbie pod czerwoną peleryną). Choć Grodzisk nigdy nie był miastem królewskim to jednak wszyscy Grodziszczanie, na "ojca" naszego miasta przywołują Przemysła II. Jego to tradycja powołała do roli symbolicznego założyciela i to jego wizerunek utrwalił się w herbie miasta. Herb miasta znajduje się na centralnym miejscu flagi na pasie o białej barwie, który oddziela dwa pola błękitne.
Od 1938 roku miasto formalnie posiada herb, hejnał miejski wygrywany codziennie w południe z wieży ratusza od kilku lat stał się jego dźwiękowym symbolem. Do tego grona dołączy już wkrótce flaga, która ma załopotać po raz pierwszy w czerwcu podczas głównych uroczystości obchodów roku jubileuszu 700- lecia Grodziska.

(seb)


..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

"LUDOWIEC"

-Wywiad z R. Jajczykiem, nowym wice burmistrzem Grodziska

KPG:- Sylwetka nowego grodziskiego Wice burmistrza jest dla wielu mieszkańców miasta mało znana. Dla wielu, nie jest Pan znaną postacią, pomimo, że od kilku lat działa publicznie w Grodzisku.

R. Jajczyk: - Rzeczywiście, wiele osób rozmawiając o mnie kojarzy mojego ojca próbując umiejscowić moją osobę. Zawsze jednak jestem kojarzony z Kobylnikami. Jeżeli chodzi o dotychczasową drogę życiową to wspomnę o tym, że ukończyłem Wydział Weterynarii na Akademii Rolniczej w Lublinie. Prowadziłem gospodarstwo rolne a ostatnio przed objęciem stanowiska wice burmistrza pracowałem w poznańskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Byłem tam kierownikiem Sekcji Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt.

- Od kilku lat aktywnie działa Pan również w Polskim Stronnictwie Ludowym...

- Od czterech lat jestem Prezesem Zarządu Powiatowego PSL w Grodzisku. Wcześniej byłem członkiem Zarządu Gminnego. Z ruchem ludowym związany jestem od młodości poprzez ojca, który działał w PSL, a w Kobylnikach zawsze istniało bardzo silne koło naszej partii.

- Czym będzie zajmował się nowy wice burmistrz? Czy istnieje jakiś podział kompetencji pomiędzy burmistrzem H. Szamańskim, a Panem?

- Nie, na razie nie ma takiego podziału, ale z czasem on powstanie. Prawdopodobnie ja będę szczególnie odpowiedzialny za sprawy wsi oraz sferę komunalną.

-Z pewnością przypatruje się Pan w sposób szczególny tym dziedzinom. Jakie zadania są w nich do zrobienia?

-Zadań jest bardzo dużo. Barierą są jak zwykle wszędzie - pieniądze. Drogi wiejskie są w fatalnym stanie. W okresie jesienno zimowym trudno przejechać nieutwardzonymi, szutrowymi odcinkami. Na zebraniach wiejskich ludzie proszą o założenie oświetlenia. Pojawiają się również prośby, nie wymagające takich nakładów finansowych. Mam na myśli tablice informacyjne, których postawienie postulują mieszkańcy niektórych wsi. Poważnym problemem jest w dalszym ciągu woda. Albertowsko nie ma wodociągu, w Czarnej Wsi nie wszyscy są do niego podłączeni. Jakość wody w Kąkolewie też wymaga zmiany.

-A, co z MZK?

-MZK jest samodzielnym zakładem i powinien się tak gospodarzyć, aby się rozwijał i przejmował nowe zadania. Wiem, że burmistrz ma wobec jego przyszłego funkcjonowania swoją koncepcję. Zakład będzie musiał się tak gospodarzyć, aby sprostać rachunkowi ekonomicznemu. Jednocześnie w Zakładzie powinny powstać nowe działy min. do napraw chodników, wodociągów dające nowe miejsca pracy.

-Czy zmieniło się Pana życie po nominacji na wice burmistrza?

-Przede wszystkim zmieniła się liczba godzin pracy. To nie jest ośmiogodzinny etat, a dyspozycyjność przez cały czas. Od 7 do 15 praca w Urzędzie. Wieczorem zebrania wiejskie, sesje lub komisje Rady Miejskiej, w których też uczestniczę.

-Czy starcza czasu na hobby i rodzinę? Proszę opowiedzieć o życiu prywatnym zastępcy burmistrza.

-Czasu jest mało zwłaszcza na hobby. Kiedyś było nim rolnictwo. Teraz lubię w wolnych chwilach pograć w szachy. Mam czteroosobową rodzinę. Żona Teresa oraz dwoje dzieci: córka Kasia (11 lat) i syn Piotr (9 lat) uczęszczają do grodziskich szkół.

-W roku bieżącym trwają obchody jubileuszu 700- lecia miasta. Wśród bogatego programu obchodów roku jubileuszowego jest min. plebiscyt na Grodziszczanina 700 - lecia. Kto wg. Pana burmistrza jest godnym tego miana?

-Wydaje się, że w skali kraju najbardziej znaną i kojarzą z Grodziskiem postacią jest Michał Drzymała. Postać kojarzona z Grodziskiem podobnie jak słynna woda, którą miejmy nadzieję wkrótce wskrzesimy do życia.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Sebastian Skrzypczak

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

Moje spotkania z księdzem Czesławem Tuszyńskim- wspomnienia.

Z księdzem Czesławem Tuszyńskim, jako mieszkanka Grodziska, spotykałam się często podczas mszy świętych i różnych uroczystości kościelnych.
15 sierpnia 1940 roku, kiedy proboszczem był jeszcze ksiądz Stefan Kruszka, przyjęłam w małym kościółku przy ulicy Rakoniewickiej I Komunię Świętą. Uroczystość ta odbyła się w zwykły dzień tygodnia, w normalnej codziennej odzieży i tylko w obecności Rodziców. Pamiętam, że strasznie baliśmy się łapanki i wywozu do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. Uroczystość więc odbyła się w tajemnicy, nawet przed mieszkańcami Grodziska.

Oczywiście najważniejszym było to, że w naszych sercach zamieszkał Jezus Chrystus. Pierwszym moim spowiednikiem był ksiądz Stefan Kruszka, lecz już od stycznia 1941 roku przystępowałam do konfesjonału księdza Czesława Tuszyńskiego. On bowiem 21 grudnia 1940 roku przybył do Grodziska w charakterze wikariusza i zamieszkał w "przytułku" przy kościele św. Ducha, gdzie odprawiał msze święte. Od tego dnia moim stałym spowiednikiem był ksiądz Czesław Tuszyński. On umiał pokierować moim postępowaniem, rozwiązywać wątpliwości i wychowywać w miłości do Chrystusa i Matki Bożej. Był to okres pracy nad moim duchowym wnętrzem, za co jestem mu głęboko wdzięczna, odwiedzając jego grób na cmentarzu grodziskim.

Drugie spotkanie z księdzem Tuszyńskim odbyło się w 1966 roku. Ksiądz Tuszyński przeprowadzał gruntowną renowację grodziskiej Fary. W ekipie pracowniczej plastyka Teodora Szukały i Stanisława Szukały, w charakterze pozłotnika i konserwatora był mój narzeczony Feliks Grzelczak. Z nim w roku 1966 roku powiadomiliśmy księdza Tuszyńskiego o naszym ślubie. Pamiętam, ze przyjął nas w biurze parafialnym bardzo życzliwie. Życzył nam na nowej drodze życia łaski bożej, szczęścia, zdrowia i wszelkiej pomyślności. Powiedział też, że oczekuje od nas licznego potomstwa, przynajmniej czworo dzieci- "Takim Rodzicom wielodzietnym Pan Bóg zawsze błogosławi"- mówił. Niestety nie mieliśmy dzieci, ale jako nauczycielka wiedziałam i często z mężem wspominałam, ze miał rację. Dzieci z rodzin wieloletnich były najbardziej zdyscyplinowane, przyjaźnie nastawione do innych i pracowite. Wyrastali z nich najlepsi obywatele Ojczyzny.

Moje trzecie wielkie spotkanie wiąże się ze śmiercią mojego Ojca Stefana Łuczaka. Było to 3 maja 1976 roku. Ksiądz Tuszyński był już chory i przyjmował nas w swoim pokoju na probostwie. Byłam bardzo zdziwiona jak w skromnych warunkach mieszkał. Jego pokój był właściwie celą zakonną. Stało tam łóżko, biurko, stół pełen butelek z lekarstwami i fotel, w którym siedział dziekan. Pamiętał mego Ojca z jego obecności na porannych mszach świętych. Współczuł nam serdecznie i wyznaczył datę pogrzebu. Kiedy chciałam za posługi pogrzebowe i mszę żałobną zapłacić powiedział: "niech Pani zabierze pieniądze, przydadzą się na inne potrzeby związane ze śmiercią Ojca".

U księdza Czesława Tuszyńskiego było zawsze tylko "co łaska", a wszystkie dochody przeznaczane były na odnowienie Domów Bożych i dla potrzebujących biednych w mieście. On niczego nie potrzebował.

Dzisiaj mieszkańcy Grodziska tłumnie odwiedzają jego grób, modlą się i zapalają znicze oraz składają kwiaty. Wszyscy uważają go za wyjątkowego Człowieka i Kapłana, który swoim życiem dał wzór jak żyć i godnie umierać.


Irena Łuczak- Grzelczyk

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

NOWE ŻYCIE WODY GRODZISKIEJ

Kto płacił grodziskim kupcom za towary bonami zrzeszenia prywatnego handlu, ten wie jak kiedyś upokarzającym było pierwsze pytanie, o firmę jaka wystawiła te bony, bo jak "Wody" to nie realizujemy - z góry zaznaczali właściciele sklepów, w okresie przedświątecznych zakupów.
Nieważne co spowodowało taką postawę grodziskiego handlu, ale jest to świadectwo upadku i klęski rynkowej, niedawno jeszcze perły grodziskiego przemysłu - Wód Grodziskich. Pytani dawni pracownicy tej rozlewni najlepszej w Wielkopolsce wody mineralnej, z sentymentem wspominają erę "Polco" i "Francuzki", ówczesnej zarządzającej firmą, i jedną z przyczyn jej późniejszych kłopotów. Wzdychają do pracujących niedziel i wypłacanych na koniec pracy dniówki i kolejek samochodów po wodę, aż do skrzyżowania ulicy Mikołajczyka i Bukowskiej. Wspominają polityka z samej sejmowej wierchuszki, który specjalnie zajeżdżał pod zakład, aby zatankować bagażnik służbowego auta tutejszym "dobrem z głębin", ponoć za darmochę, dla reklamy. Złorzeczą innym zarządzającym firmą, którzy według byłych pracowników, doprowadzili "tę perłę" na skraj bankructwa i ogromnego zadłużenia, powtarzając powszechnie znane lokalne wieści, w których pewnie jest ziarno prawdy, gdyby przyjąć, że kondycja firmy jest tego odbiciem.
Najlepsze lata firmy, to początek lat 90-tych, mała konkurencja na rynku i ekspansja firmy na cały kraj. I ta duma, gdy na krańcu Polski, można było spotkać znajomy kształt butelki, z etykietą "Woda Grodziska". Potem było już tylko gorzej. Pracownicy wspominają feralne kapsle, nie trzymające gazu w butelce i zmianę ekstraktów do wody kolorowej, według nich na gorsze. Faktem jest, że kondycja firmy była z biegiem lat coraz gorsza, choć jak mówił z żalem dwa lata temu dla PG ówczesny prezes, są to nieprawdziwe plotki.
Nie bez winy jest lokalny klient, który zdradził lokalny produkt na rzecz tanich wód mineralnych niewiadomego pochodzenia z grodziskich marketów, pomimo, że kupowanie lokalnego produktu to utrzymanie też miejsc pracy dla miejscowych. Niestety firma zaczęła zwalniać pracowników i dryfować w niebyt, a apogeum tego procesu to lato zeszłego roku.
Od niedawna większościowym udziałowcem Wód Grodziskich została firma Hoop S.A., zakład pracy chronionej zatrudniający 1200 pracowników, której większościowymi udziałowcami są Dariusz Wojdyga i Marek Jutkiewicz. Ta prężna firma na rynku napojów ma dwie rozlewnie (Tychy i Bielsko Podlaskie) i jest też właścicielem znanej marki wody mineralnej Arctic. Planowane zyski netto firmy za 2002 rok miały wynieść 25 mln. złotych.
Wraz z nowym właścicielem, który, i jak zapewniło nowe kierownictwo, zaczyna realizować inwestycje, wstąpiła nadzieja na odbudowę firmy, na nowe życie. Jak powiedział PG nowy zarządca Tomasz Sobczyński, zostanie utrzymana marka "Woda Grodziska", bo to bardzo dobra i znana marka, z naturalnym najlepszym produktem, a świadczą o tym produkty różnych firm podszywające się pod tę markę.. Mają też być przyjmowani nowi pracownicy na produkcję, choć nowy szef, nie chciał powiedzieć konkretnie ilu. Zależne to będzie od sprzedaży na rynku, ale w optymistycznej wersji, może wzrosnąć nawet trzykrotnie obecnego zatrudnienia (około 300 pracowników).
Część lokalnej społeczności dość nieufnie, z różnych przyczyn, podchodzi do nowego właściciela, jednak ilość składanych wniosków o przyjęcie do pracy i liczne rozmowy świadczą chyba coś przeciwnego. Pożyjemy, zobaczymy, stwierdza była pracownica.
W strategii inwestycyjnej spółki Hoop, zakup Wód Grodziskich ma być przyczółkiem dla ekspansji firmy na rynek niemiecki. Paradoksalnie to Niemcy budowali tę fabrykę w czasach "środkowego" Gierka, a po przyjęciu Polski do Unii, może zawojować rynki zagraniczne. Historia zatoczyła w przypadku grodziskiej perły przemysłu koło, i należy mieć nadzieję, że odzyska swój blask, i zrobi Hoop w drugie nowe życie.

Andrzej M. Mańkowski

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..


Sylwetki Grodziszczaninów 700 lecia

KSIĄDZ ALEKSY PKUSINDWSKI, proboszcz grodziski

Rodzina Prusinowskich należała do drobnej szlachty, licznie wówczas rozsianej po całej Wielkopolsce, i skupiała się w okolicy Śremu. Tam przyszedł na świat ojciec Ale-ksego, Antoni Józef Manswet Prusinowski, który po ukończeniu szkoły w Trzemesznie, został prawnikiem. Poślubił Agnieszkę Szczytowską i przeniósł się na stałe do Gostynia. Tutaj 13 lipca 1819 roku urodził się Aleksy.
W Gostyniu, w cieniu Świętej Góry, pobierał Aleksy pierwsze nauki, zanim dostał się do gimnazjum leszczyńskiego, a następnie w 1836 ro-ku do gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Po zdaniu matury w 1839 roku, został przyjęty do poznańskiego Seminarium Duchownego. Uzyskawszy zgodę arcybiskupa Marcina Dunina, udał się w 1841 roku na studia do Fryburga, a w rok później do Berlina, gdzie w 1844 ro-ku uzyskał doktorat filozofii. Wrócił do Poznania i pracował najpierw jako filolog w gimnazjum św. Marii Magdaleny, a później w gimnazjum w Trzemesznie, kończąc jednocześnie studia teologiczne i przyjmując święcenia kapłańskie w 1845 roku.
Z powodu patriotycznej interpretacji "Konrada Wallenroda" w szko-le, został zwolniony z posady nauczycielskiej. Powierzono mu obowiąz-ki mansjonarza przy poznańskiej Farze , gdzie zasłynął wkrótce jako wybitny kaznodzieja. Prowadził też szeroką działalność społeczną i w latach 1849-1852 oraz 1861-1863 był posłem do sejmu pruskiego.
W 1 853 roku ks. Aleksy Prusinowski opuścił Poznań i objął probo-stwo w Grodzisku Wielkopolskim.
Ksiądz Prusinowski nie czuł się dobrze w nowym środowisku. Doku-czała mu przede wszystkim rozłąka z przyjaciółmi, świadomość odpowie-dzialności za parafię i odmienny sposób życia od tego, jaki znał do tej pory.
Objąwszy parafię grodziską, zdawał sobie nowy proboszcz dobrze sprawę z tych wszystkich niedomagań i dlatego od razu przystąpił do pracy nad podniesieniem moralności i oświaty. W kościele przywrócił rozluźniony do tej pory porządek, ustalił czas nabożeństw i słuchania spowiedzi, zaprowadził nabożeństwa majowe i różańcowe, regularne ka-zania, które - jako ceniony w archidiecezji kaznodzieja - sam wygła-szał . Jego krasomówczy talent rozwinął się i dojrzał właśnie w Gro-dzisku i to do tego stopnia, że mówcy przydano zaszczytny przydomek .-wielkopolskiego Skargi. Grodziski proboszcz był zapraszany jako głów-ny mówca na uroczystości religijno-narodowe, przemawiał na nabożeń-stwach żałobnych, a zarazem manifestacjach narodowych ku czci wybit-nych Polaków.
W grodziskim Towarzystwie Pomocy Naukowej wspierał ks. Prusinows-ki wszelkie wysiłki w dziedzinie kultury i wychowania. Założył Towa-rzystwo Wstrzemięźliwości, którego celem było zwalczanie zakorzenio-nego w mieście i okolicy pijaństwa.
W 1860 roku, z datą 6 kwietnia, ukazał się w Grodzisku pierwszy numer "Tygodnika Katolickiego", którego założycielem i redaktorem był ks. Aleksy Prusinowski. Tygodnik ukazywał się do 1866 roku, drukowany w grodziskiej oficynie Augusta Schmaedicke.
Jednym z głównych zamiłowań ks. Prusinowskiego było bibliofil-stwo. Uporządkował i skatalogował bibliotekę klasztoru Cystersów w Obrze. Sam zgromadził księgozbiór liczący około 4500 woluminów, w którym znajdowały się między innymi dwa egzemplarze Biblii księ-dza Jakuba Wujka z 1599 roku oraz tzw. Biblia brzeska z 1563 roku.
W 1861 roku groźnemu pożarowi uległa grodziska Fara. Spłonęła duża kopuła, a cały kościół doznał znacznych uszkodzeń,. W tej trudnej sytuacji ks. Prusinowski powołał specjalny komitet, na czele któ-rego sam stanął, i zaczął gromadzić środki potrzebne do odbudowy świątyni. Zbudowano wielki ołtarz, zakrystię i dzwonnicę, odnowiono boczne ołtarze i organy. Restauracja kościoła trwała trzy lata.
Wyczerpany tymi pracami, zaczął ks. Prusinowski zapadać na zdro-wiu. Nie pomagały wyjazdy do zakładów leczniczych. Zmarł l4 lutego 1 872 roku w Poznaniu. 17 lutego, pomimo zimna i szalejącej wichury, na placu Bernardyńskim zebrał się liczny tłum ludzi. Kondukt żałobny, prowadzony przez biskupa Jana Chryzostoma Janiszewskiego, kroczył głównymi ulicami miasta aż do Bramy Berliń-skiej (dziś skrzyżowanie ul. Święty Marcin z aleją Niepodległości), skąd zwłoki przewieziono do Grodziska, gdzie po nabożeństwie żałob-nym złożono je w krypcie kościoła farnego.

Opracowano na podstawie artykułu Bogdana Michalaka

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

Rudolf Mosse

Rudolf Mosse urodził się 8 maja 1843 roku w Grodzisku (Graetz), jako trzeci z kolei syn doktora Marcusa Mossego. W wieku 15 lat wyprowadził się do Poznania (oficjalna data wymeldowania się to 9 maj 1958). Tam uczył się drukarstwa u Brunona Merzbacha, drukarza który prowadził swój zakład po swoim ojcu Ludwiku przy dzisiejszym placu Wolności (Wilhelmplatz). Wkrótce zaczął pracować w firmach drukarskich w Lipsku i w Berlinie. W 1864 roku kupił lipską gazetę Der Telegraf, a w następnych latach połączył lipską firmę z firmą "Apitsch" która zajmowała się częścią ogłoszeniową w poczytnym magazynie rodzinnym Die Gartenlaube. W 1867 roku otworzył własną agencję ogłoszeniową i w 1870 roku sprowadził do Berlina swojego młodszego brata Emila (1854-1911), który miał mu pomagać w prowadzeniu firmy.
- Firma ogłoszeniowa Rudolfa Mosse osiągała znaczne zyski i dzięki czemu znacznie się rozrosła. Ostatecznie posiadała 14 filii w największych miastach Niemiec, Austrii i Szwajcarii, a roczny obrót pod koniec XIX wieku wynosił około 11,5 mln marek rocznie.
W 1916 jego dom wydawniczy wydał "Księgę adresową dla przemysłu, handlu i rolnictwa." Książka sporządzona była w dwóch językach: niemieckim i polskim. Zawierała przeszło 70 tysięcy adresów i to nie tylko z dziedzin wymienionych w tytule, ale obejmowała również adresy lekarzy, adwokatów, hoteli itp. Zawierał wykaz około 6 tysięcy miejscowości, mapy, plany miast i widokówki.
Rudolf Mosse oprócz działalności typowo wydawniczej, był również wielkim filantropem, a swoją charytatywną działalność rozpoczął od swojego rodzinnego miasta. W 1885 ustanowił Fundację im. Markusa Mossego, a majątek pierwotny tej fundacji, w wysokości 15 000 marek, ulokowany był na koncie bankowym. Po kilku latach intensywnych prac budowlanych, dnia 10 listopada 1891 roku, w rocznicę śmierci ojca Rudolfa, uroczyście oddano do użytku szpital w Grodzisku. Szpital im. Marcusa Mossego (Dr M.Mosse-Krankenhaus) wybudowany został za łączną kwotę 120 000 marek.
25 stycznia 1906 roku aktem fundacyjnym powołano do życia "Fundację Rudolfa Mossego właściciela księgarni nakładowej i dóbr rycerskich z Berlina dotyczący utworzenia Przytułku w mieście Grodzisku, Województwo Poznańskie" Na realizację celów fundacji przeznaczono 150 000 marek. Główny cel fundacji zawarty został w punkcie 2 akty fundacyjnego "...jest założenie Przytułku w mieście Grodzisku dla zubożałych i godnych, starych, ułomnych całkowicie lub częściowo, niezdolnych do zarobkowania osób, bez względu na płeć i wyznanie, o ile ich miejsce zamieszkania z prawem swojszczyzny jest miasto Grodzisk, względnie inna sąsiednia gmina; udzielone im tamże mieszkanie z opałem i światłem oraz pielęgnacją a w razie koniecznym całkowite lub częściowe utrzymanie zależnie od tego, w jakim stopniu uznano daną osobę za potrzebującą opieki i w miarę środków stających do dyspozycji...

W grudniu 1917 roku Rudolf Mosse w dowód uznania za jego charytatywną działalność, otrzymał doktorat honoris causa wydziału prawnego Uniwersytetu w Heidelbergu. W marcu 1918 roku założył fundację na tym wydziale (o kapitale pierwotnym 400 000 marek), przy Institut für geschichtliche Rechtswissenschaft, której celem było finansowanie badań i sponsorowanie projektów dotyczących rozwoju niemieckiego prawa w jego historycznym aspekcie. Fundacja ta działa nieprzerwanie od 1918 do dnia dzisiejszego.
Rudolf Mosse zmarł 20 września 1920 roku w Schenkendorf. W swoim testamencie, przekazał berlińskiej żydowskiej gminie reformowanej, z którą był przez dłuższy czas związany, znaczne kwoty z tym jednak zastrzeżeniem, że przede wszystkim powinny być one przeznaczone na cele dobroczynne lub na cele naukowe.

Na podstawie opracowania Piotra Bartkowiaka

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..

Plebiscyt "Grodziszczanin 700 lecia".

W tym roku przypada 700 lecie Grodziska Wielkopolskiego. Z tej wyjątkowej okazji wśród członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Grodziskiej narodził się pomysł przeprowadzenia plebiscytu na "Grodziszczanina 700 lecia". Inicjatywa spotkała się z poparciem burmistrza miasta Henryka Szymańskiego. Wraz z "Głosem Wielkopolskim", Tygodnikiem "Nasz dzień po dniu" oraz "Radiem Merkury" do organizacji Plebiscytu włączyła się również "Kronika Panoramy Grodziskiej".

Plebiscyt trwać będzie przez cały rok. Towarzystwo Miłośników Ziemi Grodziskiej przygotowało na początek listę 30 kandydatów, która cały czas ulega powiększeniu. Lista będzie otwarta i każdy może zaproponować własną kandydaturę z odpowiednim uzasadnieniem. Jest natomiast jeden zasadniczy warunek- musi być to osoba nieżyjąca.
We wszystkich wymienionych gazetach będą drukowane odpowiednie kupony, na których możecie Państwo umieścić nazwisko własnego kandydata. Kupony z wpisanym własnym nazwiskiem i adresem można zostawić lub wysłać na adres redakcji "Głosu Wielkopolskiego" w Grodzisku Wlkp. przy ulicy Szerokiej 1, Tygodnika "Nasz dzień po dniu" w Grodzisku Wlkp. przy ulicy 27 Stycznia 4 oraz "Kroniki Panoramy Grodziskiej" w MGOK przy ulicy Kolejowej 12. Co miesiąc spośród wszystkich nadesłanych kuponów będą losowane okazjonalne nagrody. Natomiast główne nagrody Plebiscytu zostaną rozlosowane pod koniec roku. Serdecznie zapraszamy do zabawy!

Prezentujemy aktualna listę kandydatów do Plebiscytu
"Grodziszczanin 700 lecia".


1. Ojciec Bernard z Wąbrzeźna (1575-1603)- urodzony w Wąbrzeźnie, zakonnik z klasztoru benedyktynów Lubiniu. Na początku XVII wieku przechodził przez Grodzisk, gdzie pobłogosławił wodę w studni na Starym Rynku. Ze studni tej później przez całe stulecia czerpano wodę do produkcji piwa grodziskiego. Uznawany za patrona miasta i grodziskich piwowarów. Zmarł w klasztorze w Lubiniu, gdzie spoczywa.

2.Franciszek Chocieszyński (1848-1899)- urodzony w Grodzisku, drukarz i wydawca. Założył w Poznaniu księgarnię. Od 1882 roku wydawał w pismo "Wielkopolanin".

3.Franciszek Cygański (1867-1938) urodzony w Grodzisku. Właściciel zakładu kowalskiego. Jeden z współtwórców Ochotniczej Straży Pożarnej w Grodzisku. Działacz społeczny w mieście.

4.Michał Dzymała (1857-1937) - bohaterski chłop urodzony w Zdroju pod Grodziskiem, który przez kilka lat walczył z władzami niemieckimi o możliwość wybudowania domu na swojej ziemi w miejscowości Podgradowice (obecnie Drzymałowo). Prowadząc walkę, przez kilka lat mieszkał w wozie cyrkowym.

5.Władysław Fierek (1838-1911) - nauczyciel, społecznik, kompozytor muzyki. Urodził się w Kępnie, w 1858 roku zamieszkał na stałe w Grodzisku. Założyciel i dyrygent Towarzystwa Śpiewaczego "Harmonia".

6.Erazm Gliczner (1535-1603) - Urodził się w Żninie. Przez kilka lat był duchownym kalwińskim, by ostatecznie przejść na luteranizm. W latach 1569-1589, pod opieką rodziny Ostrorogów, był ministrem zboru w Grodzisku. Autor m.in. pierwszego w Polsce traktatu pedagogicznego.

7.Józef Jankowski (1907- 1994)- urodzony w Grodzisku. Działacz harcerski oraz strażacki. Przez wiele lat pełnił funkcję powiatowego komendanta Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu

8.Łucjan Jankowski (1901-1958)- urodzony w Poznaniu. Działacz harcerski i społeczny w Grodzisku. W latach 1946- 1949 komendant Powiatowego Hufca Harcerskiego w Grodzisku. Aresztowany i prześladowany przez UB.

9.Antoni Janus -(1891-1940) urodzony w podgrodziskich Kobylnikach. Jeden z najdzielniejszych powstańców wielkopolskich w Grodzisku. Zasłynął z wielu śmiałych akcji. Za swoją działalność patriotyczną został aresztowany, a następnie zamordowany przez hitlerowców.

10.Stanisław Koliński (1893-1941)- urodzony w Grodzisku. Pracownik magistracki w Grodzisku, działacz społeczny. W 1936 roku założył Muzeum Ziemi Grodziskiej. Za swoją działalność patriotyczną został uwięziony przez hitlerowców. Zmarł w obozie koncentracyjnym w Mathausen.

11. Piotr Krzesichleb zwany Artomiusem (1552-1609)- urodzony w Grodzisku, muzyk i kompozytor. Był muzykiem nadwornym Górków i Ostrorogów. Działał jako pastor. Wydał zbiór "Cantional to jest Pieśni chrześcijańskie".

12.Hilary Majkowski (1896-1946) - urodzony w Grodzisku. literat, pisarz, krytyk literacki, tłumacz utworów literackich. Napisał pierwszą monografię Grodziska pt. " Grodzisk Wielkopolski. Dzieje Zabytki, Ludzie.", wydaną w 1938 roku w Poznaniu.

13.Leon Majkowski ( 1862-1934) - urodzony w Grodzisku. Przez wiele lat prowadził introligatornię oraz sklep z przyborami papierniczymi na Starym Rynku. Wieloletni prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego, prezes i dyrygent Chóru "Harmonia", jeden z założycieli Ochotniczej Straży Pożarnej, wieloletni członek Zarządu Banku Ludowego. Posiadał duży księgozbiór, który przed śmiercią przekazał Towarzystwu Czytelni Ludowych w Grodzisku.

14.Stanisław Maeusel (1873-1919) - znany grodziski lekarz i działacz społeczny. Sprawował funkcje lekarza wojskowego podczas powstania wielkopolskiego.

15.Roman Mazurkiewicz -(1887-1969)- urodzony w Ponigrodziu. W latach 1935-1939 burmistrz Grodziska. Zainicjował wiele społecznych inicjatyw w mieście, miedzy innymi budowę pomnika Serca Jezusowego.

16.Mojżesz Marcus Mosse (1808-1865)- urodzony w Mirosławiu. Lekarz, społecznik. Podczas wielkopolskiej Wiosny Ludów 1848 roku w Grodzisku, dowodził grodziskimi powstańcami, którzy w dniu 28 kwietnia stawili opór wkraczającym oddziałom pruskim. Został pochowany na cmentarzu żydowskim w Grodzisku.


17.Rudolf Mosse (1843-1920)- syn Marcusa Mossego urodzony w Grodzisku. Drukarz i wydawca, działający następnie w Berlinie. Fundator grodziskiego szpitala oraz ochronki dla biednych. Założyciel fundacji dobroczynnej w Grodzisku.

18.Jan Motty (1850-1924)- syn Marcelego Mottego, znanego poznańskiego publicysty i działacza społecznego. Przez ponad 35 lat prowadził w Grodzisku praktykę adwokacką, wspierając zarazem działalność społeczną i patriotyczną w mieście. W 1920 roku został prezesem poznańskiego Sądu Apelacyjnego.

19.Melchior Nering (Nehring)-(?-1587)- wydawca i drukarz pism religijnych. Jako heretyk został wypędzony z Poznania. Od roku 1579, przez kilka lat prowadził w Grodzisku znana w całym kraju drukarnię.

20.Jan Ostroróg ( 1561-1622)- Wojewoda poznański, właściciel Grodziska. W 1589 roku powrócił na łono kościoła katolickiego i oddał kościół parafialny katolikom. Dwoma dokumentami, wydanymi w 1593 i 1594 roku, stworzył podwaliny prawne pod powstanie nowego miasta w Grodzisku.

21.Edward Pawłowski- (1927-1989)- fotograf , regionalista. Założyciel Muzeum Ziemi Grodziskiej, znawca i miłośnik tradycji piwa grodziskiego. Współzałożyciel Towarzystwa Miłośników Ziemi Grodziskiej.

22.Aleksy Prusinowski-( 1819-1872)- urodzony w Gostyniu. Ksiądz, społecznik, działacz niepodległościowy. Poseł do sejmu pruskiego. Od roku 1853 był proboszczem parafii grodziskiej. Założył i wydawał "Przewodnik Katolicki". Odbudował i częściowo przebudował kościół farny w Grodzisku.

23.Tadeusz Radoński (1804-1874) - uczestnik powstania listopadowego. Działacz niepodległościowy. Za przygotowania do powstania w 1846 roku został uwięziony przez Prusaków. Był posłem do sejmu w Berlinie.

24.Józef Skrzydlewski (1896-1952) - urodził się w Grodzisku. Organizator powstania wielkopolskiego na ziemi grodziskiej. W okresie międzywojennym pracował w wojskowym wywiadzie. Organizował wojsko polskie we Francji. Po powrocie do kraju został aresztowany przez UB. Zmarł lub został zamordowany w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.

25.Jan Skrzypczak (1910-1944)- w latach 1934-1939 nauczyciel w grodziskim gimnazjum. Działacz harcerski. Podczas okupacji był komendantem Wielkopolskiej Chorągwi Szarych Szeregów "Przemysław". Aresztowany i zamordowany przez hitlerowców.

26.Stanisław Słomiński (1888-1947) - pochodził z kresów wschodnich. Lekarz- społecznik pracujący w Grodzisku w okresie przed i po II wojnie światowej. Za swoją bezinteresowną pomoc ludziom biednym nazywany był grodziskim Judymem.

27.Władysław Stachowski (1887-1974) - Urodził się w Grodzisku. Uczestnik strajków szkolnych. W okresie międzywojennym zamieszkał w Gostyniu. Przez wiele lat był tam prezesem Banku Ludowego. Napisał wiele prac historycznych, w tym również dotyczących Grodziska, m.in. "Rok 1848 w byłym powiecie bukowskim".

28.Tadeusz Styczyński (1870-1942) - urodził się w Śremie. W latach 1913-1925 proboszcz w Grodzisku. Był posłem do sejmu w Berlinie. Współorganizator powstania wielkopolskiego na ziemi grodziskiej. W latach 1919-1927 był posłem do sejmu polskiego.

29.Franciszek Ścigalski (1782-1846) - urodzony w Grodzisku. Kompozytor, muzyk i pedagog. W 1917 roku był profesorem muzyki w poznańskim gimnazjum św. Magdaleny.

30.Antoni Thum ( 1889-1951)- urodzony w Grodzisku. Pochodził ze znanej rodziny piwowarskiej . W okresie międzywojennym był największym udziałowcem Zjednoczonych Browarów Grodziskich, w których pełnił funkcję dyrektora. Wielki społecznik, nazywany "legendą przedwojennego Grodziska", założyciel w 1929 roku Orkiestry Dętej OSP.

31.Czesław Tuszyński (1908-1982)- w latach 1940-1978 był proboszczem parafii grodziskiej. Zasłużony działacz społeczny w Grodzisku.

32.Antoni Żuchowski (1846-1906)- znany grodziski lekarz - społecznik. Współtwórca Ochotniczej Straży Pożarnej w Grodzisku oraz chóru "Harmonia".

..:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':....:'':..